Gdzie się chowasz borowiku w październiku ?
Galeria foto - El@
Gdy w środę usłyszałam od pogodynki prognozę na najbliższe dni, decyzja o wyprawie do lasu zapadła szybko. Krótki telefon do siostry (jej nie trzeba namawiać) i jesteśmy umówione na piątek. W piątkowy ranek temperatura nie przekraczała + 4 stopni jednak wschodzące słonko zapowiadało piękny i ciepły jesienny dzień, wymarzony dla grzybowego fotomaniaka.
W promieniach słońca jesienne barwy i roztaczające się widoki wprawiły nas w zachwyt. Z lekkością ducha ruszyłyśmy na poszukiwanie opieniek (taki miałyśmy cel nie licząc na nic innego). Dębowy las jednak miło nas zaskoczył, (tak nie wiele człowiekowi potrzeba do szczęścia).
W małych rowkach wśród liści udało nam się znaleźć sporą rodzinkę zdrowych borowików szlachetnych sporej wielkości sponiewieranych przez ślimaki. W tym roku w jednym miejscu tylu borowików jeszcze nie widziałam. Pniaki, gdzie zawsze rosły kolonie opieniek obecnie opanowały maślanki i inne nadrzewniaczki. Opieńki rosną na ściółce w małych kępkach.
Różnorodność grzybów jak na tę porę roku i wcześniejsze bezgrzybie, wyjątkowo spora, którą uwieczniłam na zdjęciach. Uważam, że to nie jest jeszcze koniec sezonu. To co zauważyłam grzyby teraz rosną na południowych, osłonecznionych stokach, borowiki szukają ciepła w liściach, krzewach jeżyn i wysokich trawach. W ciemnych i chłodnych miejscach, na gołej iglastej ściółce praktycznie nic nie rośnie.
W sumie z siostrą zebrałyśmy 20 borowików szlachetnych, trochę opieniek, kilk podgrzybków, koźlarze grabowe i jednego koźlarza dębowego oraz kilka borowików ceglastoporych. Moim zdaniem na ostatniego borowika szlachetnego przyjdzie nam jeszcze poczekać,
Mam nadzieję, że moja relacja skusi niedowiarków do grzybowych wypraw, tym bardziej, że pogoda na razie będzie sprzyjająca.
Zapraszam do galerii gdzie uwieczniłam większość napotkanych grzybów i piękno jesiennej przyrody.

