Get Adobe Flash player

i

Organizujemy

Pogoda dla Polski
Odwiedzających
mod_vvisit_counterdzisiaj1044
mod_vvisit_counterrazem525961

Aktualnie: gości 8 połączonych

Dzień Grzybiarza - Kudłacze 2011

 

Galeria foto - El@Galeria foto
Galeria foto - meryt

Dzień Grzybiarza uczciliśmy z dwutygodniowym opóźnieniem ale najważniejsze, że po długich opadach deszczu pogoda nam dopisała. Cała ekipa pojawiła się przed schroniskiem na Kudłaczach w parne piątkowe  popołudnie. Po zakwaterowaniu kto miał ochotę wyruszył w las w poszukiwaniu grzybów.

 

 
Jakiś czas temu ktoś ogłosił wysyp na początku lipca, nijak ma to się z rzeczywistością. Grzyby w tym roku są bardzo wybredne i rosną jak im się chce, nawet w brew zdrowemu rozsądkowi. Borowiki szlachetne dopiero zaczynają nieśmiało się pokazywać ceglasie, muchomory czerwonawe i inne grzybki są mocno potraktowane przez ślimaczki. Można spotkać różne zasłonaki i mleczaje. Ciekawostką są liczne podgrzybki brunatne.  Ogólnie z grzybami w Beskidzie Średnim na dzień dzisiejszy jest marnie. To co znaleźliśmy uwieczniliśmy na zdjęciach.


Schronisko na Kudłaczach położone jest w urokliwym zakątku  w Paśmie Lubomira i Łysiny Beskidu Średniego. Z polany rozpościera się piękny widok. Z okna naszej sypialni mieliśmy widok na Babią Górę. Na terenie schroniska łączą się różne szlaki górskie i miejsce to zapewnia chwilowy wypoczynek na trasie pieszych wędrówek. Można liczyć na szybki i smaczny posiłek, lane piwko i tani nocleg lub skorzystać z pola namiotowego. W czasie naszego pobytu  turyści  wylegiwali się na ławeczkach korzystając z ostrych promieni słońca lub chronili się przed upałem w zakamarkach wielkiej wiaty.
 

 

Nasze wieczorne biesiadowania rozpoczynały się grillową ucztą dla podniebienia, a później trwały Polaków nocne rozmowy. Przez obydwa wieczory kierownik schroniska Pan Krzysztof-zapalony grzybiarz prowadził poważne i ciekawe dyskusje z naszym Prezesem i Abdulem zwanym obecnie Helmutem.


I tak dowiedzieliśmy się sporo o pszczelarstwie, łowiectwie, gospodarce rolnej, dotacjach, dzikich zwierzętach, o sanatoriach, weterynarii itd. Nie sposób wszystkiego wymienić. Jednak szybkość rośnięcia grzyba to był temat bez końca i najbardziej kontrowersyjny hahahahaha.

 

 W sobotni  upalny ranek rozdzieliliśmy się na dwie grupy, panowie wybrali się na dłuższy wypad, a my trzy schorowane kobietki wyruszyłyśmy na spokojny grzybowy rekonesans. Taki spacer przy dźwiękach jedynie śpiewających ptaków był ukojeniem dla duszy i ciała. W lesie mokro, a chłodny jeszcze wiaterek umilał nam poszukiwania grzybowych różności.


Jak się później okazało nikt nie miał pustego koszyka. Kilkanaście borowików upolowaliśmy i oczywiście inne ciekawe gatunki.
Po południu słońce jeszcze ostro paliło, ale nasza grupa wyruszyła czerwonym szlakiem na Lubomierz, jednak  upał po całym dniu tak się dał we znaki, że postanowiliśmy w pewnym momencie zawrócić. Odpoczynek w cieniu drzew i widok zachodzącego słońca był ukojeniem po tym upalnym i pełnym wrażeń dniu.

  

Po nocnej ulewie niedzielny ranek był parny i gorący dlatego postanowiliśmy koło południa wrócić do naszych domowych pieleszy.
Letni sezon uważamy za otwarty !
                                                            El@.
   
                                                                  

  

 

Wydarzenia

Wigilijka z grzybami

Wieliczka 2011

Patriotyczne spotkanie

2011-11-11

Rydzobranie

Folusz 2011

XV Święto Grzybów

Węgliniec 2011

Radawa 2011

Nagrywamy



dla TVN 24

Dzień Grzybiarza



Kudłacze 2011

Smardzowanie

Brezovica 2011

Otwarcie sezonu

Stryszawa 2011

Wystawa Grzybów

Ogród Botaniczny UJ Kraków 2010

Rydzobranie 2010

Folusz 8 - 10.10.2010

Szkolenie

Profilaktyka

Zatruć Grzybami